FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Szkoda ze tu tak cicho..
Autor Wiadomość
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-06, 01:03   Szkoda ze tu tak cicho..

Szkoda ze tu tak cicho..
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-06, 09:00   

Czasem cicho, czasem trochę głośniej....
Ale wystarczy, że się odezwiesz a usłyszysz coś w odpowiedzi :D
 
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-06, 13:58   

Niestety nie zawsze ludziska sie oddzywaja. A szukam logos kto juz podchowal dzieci z FAS/E.

Szkoda.
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-06, 15:11   

Ja mam już trochę podchowane, 15, 12 i 8 lat....
 
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-06, 15:32   

Agafia.

A czy mialas jakies problemy wychowawcze z najstarszym dzieckiem? Jezeli tak, to czy gdzies moze to opisalas?
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-06, 15:37   

No cóż....
Problemów to mieliśmy i mamy bez liku. Jeden jest opisany tutaj: http://rodzinyzastepcze.h...opic.php?t=1626
 
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-06, 16:00   

Dzieki. Zaraz bede czytac.
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-06, 16:12   

Ale nie nakręcaj się za bardzo. Co było to było...
Krzyś jest teraz bardzo grzecznym chłopcem. Nie wiem czy ma jakikolwiek kontakt z własnymi emocjami (i na ile one istnieją) ale wiem, że bardzo się stara. Sprawdza i obserwuje mnie, czy ja akceptuję jego zachowanie. Ma więc kontakt z moimi emocjami, i to nam na tym etapie musi wystarczyć, i to uznajemy za ogromny sukces....
Poza tym pilnie się uczy (w zakresie swoich możliwości) i krótki czas jaki jest w stanie pracować efektywnie w ciągu doby wykorzystuje do maksimum. Zbiera w szkole liczne pochwały i myślę, że jest mu teraz dobrze...
 
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-06, 17:07   

Nakrecilismy sie z zona OKROPNIE!!!!!!!!!!

Po czyms takim..
Niestety ale chyba bysmy oddali starszego syna. A numerow mam wykrecil okropna ilosc.
Od kradziezy DUZYCH pieniedzy, przezrozbuj az do tego ze wynieslismy sie poza miasto.
I spimy z wlaczonym alarmem.
Dodam ze chyba jestesmy egoistami. Bo gdybysmy wiedzieli w 1990 roku o FAS/E, to prawdopodobnie chlopcow bysmy nie adoptowali.

Pozytywnym jest ze oboje pracuja. Starszy rzadko ma z nami kontakt.
Mlodszy zwiazal sie z "wariatka". Stwierdzilismy ze dziewczyna ma FAE.
Nic empati, trudnosci z pamiecia, niekontrolowana agresja.

Ale przeciez nie mozemy chlopakowi wybierac dziewczyny. Boje sie ze go zabije kiedys.

A Ty jestes niesamowita. Ja bym sie dawno temu poddal. Przez mlodszego synka numerki, chlalem przez 2 tyg alkohol. Az sie uspokoilem. Bylo to 3 lata temu. Mlodszego sie nie boimy. Jest spokojny. Ale ta jego dziewczyna- nie wiem jak postapic.

Pomoglismy im kupic dom 20 km od nas. Maja sie w piatek preprowadzic. A ja zapewne bede musial trzymac na poczatku ich ekonomie. Gdyz dla zadnego z nich nie istnieje abstrakcja, pieniadze.
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-06, 18:24   

Niestety FASolki potrzebują "zewnętrznego mózgu". Długo albo nawet zawsze...

W tej chwili więcej problemów mamy z siostrą Krzysia. Syndrom napięcia przedmiesiączkowego u nastolatki z FAS/FAE to ciekawe i pełne ekspresji zjawisko.
No a najmniejsza mała ma tak nieprawdopodobną niemożność rozumowania przyczynowo skutkowego, że jest to czasami powalające. Za to jest ona istotą niewątpliwie emocjonalną i empatyczną...
W sumie mamy ciekawie ale samodzielność naszych dzieci to dla nas trudne zadanie już na dziś, bo wymaga zorganizowania im wspomaganego życia i maksymalnego usamodzielnienia i "zsocjalizowania".

Niesamowita nie jestem. Generalnie nie pije więc raczej to nie jest moja droga ewakuacji.
W tej chwili wydaje mi się, że jednym z fundamentalnych elementów opieki nad FASolkami jest wgląd we własne emocje i możliwość uzyskania wsparcia.
No ale trzeba o tym wiedzieć (o tym, że się ma FASolki i o tym, że trzeba o siebie w ten sposób zadbać)....
 
 
     
Małgorzata 

Wiek: 57
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-11-07, 18:04   

bolek,

Witaj :)
No, cicho - albo zajęci ludzie tu wpadają, albo nieśmiali czytają i nic nie mówią ;)
bolek napisał/a:
spimy z wlaczonym alarmem.
no to nieźle... :557:

bolek napisał/a:
Stwierdzilismy ze dziewczyna ma FAE.
Skąd taki wniosek? A kto stwierdził FAS u Waszych? Czy w ogóle byli diagnozowani, leczeni? Opisz trochę dokładniej Waszą drogę.

bolek napisał/a:
zapewne bede musial trzymac na poczatku ich ekonomie.
Może i nie tylko na początku, niestety. :570:
Napisz, jak przeprowadzka i jak sobie będą radzić.

agafia napisał/a:
Niesamowita nie jestem.

Jesteś i się nie kłóć. :P :D
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-08, 11:23   

Nasze dzieci zostaly adoptowane w 1991 roku majac 7 i 9 lat.
Nikt nigdy ich nie badal poz wzgledem FAS/E. Nawet nie mielismy pojecia o tym ze cos takiego istnieje.

Diagnoze postawilem sam. Ale dopiero 2 lata temu. Juz jak wieszosc ich problemow byla dla nas znana. Szukalem pomocy na internecie i tak trafilem na FAS/E.

Biologiczna matka byla alkoholiczka, narkomanka i prostytutka. Bracia maja wiec roznych ojcow. Na temat ich dziecinstwa wiem niewiele. Tyle ze 3 lata przebywali w domu dziecka.
Maja mlodsza siostre k

Problemy w szkole byly ogromne. W szwecji szkole podstawowa nie jest problem zaliczyc. W 9 klasie ma sie program taki jak w polskiej 4. Technikum konczyli takie samo. Starszy syn nie dostal swiadectwa ukonczenia. Mlodszy ledwo ledwo. Mozna powiedziec ze ja te szkole za niego ukonczylem.

Pamiec katastrofalna. A na dodatek uparci przerazliwie. Starszy syn ma szczescie ze jest zatrudniony w malej firmie, gdzie syn wlasciciela jest narkomanem czesto przebywajacym w wiezieniu. Wiec wlasciciel ma duzo zrozumienia do wybrykow i obciazen mojego starszego syna.

Brak totalny empati, zrosty niektorych stawow.

Do wszystko razem wziete spowodowalo ze sam postawilem diagnoze FAE.

Natomiast jezeli chodzi o dziewczyne mlodszego syna, to pierwsze podejrzenie o FAE zostalo spowodowane tym ze dziewczyna wogule jest niesocjalna, brak pamieci i empati oraz pewne rysy twarzy. Nie potrafi na dodatek panowac nad swoja agresja.

Pewnego razu poprosilismy ja o rozmowe. Wyjawilem nasze podejrzenia i zadalem pare pytan. Okazalo sie ze jak sie urodzila to wazyla 2.5kg (nie wczesniak) i ze lekarze podejzewali ze bedzie uposledzona umyslowo. PRZYZNALA SIE ze byla leczona przez wiee lat. Tak jak nasz mlodszy syn potrafi sie przewrocic na prostej. Nie ma poczucia ani rownowagi ani koordynacji ruchow. Wszystko jej z rak leci. Powaznie uszkodzony wzrok -7 dioptri. I ekstra zmarszczki w kacikach oczu. Mama jej tlumaczyla ze jej uszkodzenia nastapily na wskutek tego ze jak jej glowka juz wyszla na swiat, to lekarz kazal matce spacerowac po korytarzu. Nie wierze w to. Gdyz rodzila sie w szpitalu wojskowym! Na dodatek jest corka oficera i jest z rosji. Tam przeciez jest olbrzymi odsetek narodzin z FAS/E. Pracowalem w rosji troche i wiem jak ludzie tam chleja.

Kiedys w napadzie zlosci (dziewczyna) wyrzucila butelke z 11 pietra!!!
Nie potrafi myslec abstrakcyjnie. Ekonomia stanowi powazny problem w jej zyciu. Jednego dnia dostaje wyplate i za 3 dni jej nie ma. I nie wie na co wydala. Uwazam ze jej stopien PROBLEMOW jest znacznie wyzszy od problemow naszego syna.
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-08, 11:38   

CHCIALBYM jeszcze przeprosic za bledy ortograficzne i moze nieprawidlowa gramatyke ale jezyka polskiego uczylem sie tylko w szkole podstawowej. Duzo zapomnialem. Reszte wykrztalcenia zdobylem w szwecji, gdzie obecnie mieszkamy.

Sorki.
 
     
bolek 
Rodzic???


Wiek: 57
Dołączył: 31 Paź 2007
Posty: 286
Skąd: Szwecja
Wysłany: 2007-11-08, 13:28   

Dziewczyna twierdzi za ma enceflopatie.

Nigdzie nie moge nic znalesc na temat tej choroby.
Czy ktos cos wie?
 
     
Danusia

Wiek: 41
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 81
Wysłany: 2007-11-09, 08:33   

Słuchajcie może nie na temat, ale piszecie o dorosłym życiu swoich dzieci, ja obawiam się bardzo prostych codziennych spraw w dorosłym życiu u moich dzieciaków.
Brudu, smrodu - jak wasze dzieci sobie z tym radzą?

Obawiam się ,że jak pójdą mieszkać na swoje to "robaki ich zjedzą".
Oni sprzątają bardzo chętnie, naczynia umyją, ale np od środka a od zewnątrz już nie wpadną na to ,że trzeba umyć , biorę szklankę a tu opaćkana a oni pretensje , przecież myłem płynem. Tłumaczę, tłumaczę, ale to jak grochem o ścianę.
Ręcznik jak nie powiem,ze trzeba wymienić to będzie aż tak brudny, jak szmata do podłogi - chodziarz szmata jest czasami bardziej czysta. tak samo z ubraniami.
Musze myśleć za nich - dokładnie tak jak piszecie.
Oni nie rozumieją co jest brudne co czyste - mam kosz na brudny w łazience - pełen wypranych ubrań , a w szafach są śmierdzące skarpety , sztywne spodnie i "okidane "swetry.
Jak stoję nad nimi jak jakiś kat nad grzeszną duszą to nawet wiedzą ,ze coś jest brudne a coś nie, albo zgadują :D :P

Czy wasze dorosłe dzieci radzą sobie z brudem?

Z kasa to są cwaniaczki nie dają się wykiwać, jakoś wiedza co ile kosztuje itp...
A to ,że Wojtek dostaje kieszonkowe i mówi mi ,że kupi prezent koledze z tego na urodziny i wymienia mi co mu kupić , a zapomniał ,że parę minut wcześniej wszystko w spożywczym na słodycze wydał to już inna sprawa hahahah, ale biologiczne tez tak robią, i wiele osób, które nie maja FAS czy FAE - tym się pocieszam :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 11