FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Zniszczyli mi życie
Autor Wiadomość
ANA 

Wiek: 31
Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-11-16, 18:50   Zniszczyli mi życie

Jestem osobą z FAS, z tym że nie wyrządziło mi to aż tak wiele szkód. Fizycznie zawsze było ok. Dysmorfia twarzy zniknęła(ale problemy somatyczne nie). Urodziłam się prawidłowych rozmiarów, lecz póżniej miałam dużą głowę - nie ważne.
Mam silne zaburzenia emocjonalne(depresje, natrętstwa, stany lękowe itd, itp), jestem po terapii narkotykowej, alkoholowej(od 10 roku życia piłam alkohol, od 12 roku zaczęłam ćpać).
Moja matka, ojciec i reszta rodziny jest uzależnionych od alkoholu. Matka oddała mnie jak miałam 13 lat. Szlajałam się po jakichś ośrodkach wychowawczych. Zeszłam na drogę przestępczą. Teraz po tym wszystkim chcę się dostać na studia, a póżniej żyć normalnie. Mam od dziecka talent - rysuje, maluje już 19 lat, a mam 22lata. Moim największym problemem jest moje wnętrze. Jestem aspołeczna i czuję ogromną różnicę między mną, a tym co mnie otacza. Mój ojciec mnie maltretował w dzieciństwie i raz mało nie zabił. .Moja matka uprawiała przy mnie seks z obcymi męszczyznami. Mam skrzywiony obraz świata z każdej strony. Od dziecka miałam myśli samobujcze, które wdrażałam w czyn. Chciałabym jakiejś sprawiedliwości wobec swoich rodziców, ale nie mam na to siły(oskarżyłam ojca o alimenty i wygrałam sprawę, lecz komornik tego nie egzekwuje należycie). Nie wiem czy tego typu charakterystyka osobowości jest adekwatna dla syndromu fas, ale wiem na pewno, że przez czynniki zewnętrzne też. Moja matka piła dużo alkoholu w czasie ciąży, a dowiedziałąm się o tym przypadkiem. Nawet mi się przyznała, ale nie chce mnie znać bo jestem jej sumieniem, a z resztą sama ma problemy ze sobą.

Piszę to ponieważ nie chcę wierzyć, że jestem skazana na bezradność. Opuściłam monar w wieku 18 lat i od tamtej pory mieszkam sama. Za mieszkanie płacę z alimentów matki, a resztę sobie dorabiam na życie(marną sumkę) i przygotowywuję się na studia, a aktualnie jestem na studium projektowania plastycznego. Chciałabym, aby to co tu napisałam dało nadzieję rodzicom wychowującym dzieci z syndromem FAS. Wiem, że każdy przypadek jest lepszy, bądż gorszy( ja pewnie zaliczam się do cudów). Takie dzieci potrzebują dużo miłości i nie prawdą jest, że nie mają uczuć(gdzieś tak słyszałam-słowa lekarza mającego dziecko z fas!), ponieważ z każdego normalnego dzieciaka da się zrobić psychopatę. Ja potrzebuję pewnie pomocy, jest mi bardzo pusto, ale mimo wszystko jakoś żyję. Nie chcę pomocy farmakologicznej, ponieważ brałam narkotyki i szybko się uzależniam od wszelkiego rodzaju psychotropów. Jest mi ciężko ze swoimi stanami emocjonalnymi, ale czy to nie wina przeżyć i traumy?
 
     
Małgorzata 

Wiek: 58
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2010-11-16, 23:10   

ANA, Witaj serdecznie :)
Anna Luty napisał/a:
( ja pewnie zaliczam się do cudów).
Cieszymy sie, ze tym cudem zechcialas sie z nami podzielic. Mnostwo przezylas, mnostwo trudnosci przezwyciezylas. :brawo: Nawet to, co strasznego wydarzylo sie w Twoim zyciu moze stac sie dla Ciebie bogactwem. Nie sadze, zeby Twoje problemy mialy jakis zwiazek z FAS. Sama zreszta piszesz:
Anna Luty napisał/a:
czy to nie wina przeżyć i traumy?

Czy masz jakies bliskie osoby, ktore Ci pomagaja? Jakis krag przyjaciol? Fantastycznie, ze masz zainteresowania - z tego co rozumiem, interesuje Cie sztuka?

Trzymam mocno kciuki za dalsze Twoje zycie i najserdeczniej pozdrawiam :kwiatek:
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
Ostatnio zmieniony przez Małgorzata 2010-11-17, 10:30, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
olinker 

Dołączyła: 03 Cze 2011
Posty: 4
Skąd: Kraków
Wysłany: 2011-06-19, 12:04   :)

takie posty dają mi nadzieję...Przykro mi jednak że musiałaś tyle przejść i nie miałam wsparcia ze strony rodziny. ale jesteś twarda i DASZ RADĘ!!!!!!!!! Jeśli chcesz pogadać to się skontaktuj ze mną:) Pozdrawiam Cię serdecznie i trzymam kciuki żebys dostała się na studia. Pisz co u Ciebie:):)
 
     
ANA 

Wiek: 31
Dołączyła: 16 Lis 2010
Posty: 4
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2011-06-21, 16:55   

Cieszę się, że moja wylewność podniosła Cię na duchu :) .
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 12