FAScynujące forum Strona Główna FAScynujące forum
Forum dla rodziców, opiekunów i specjalistów zainteresowanych problematyką zaburzeń rozwojowych u dzieci i młodzieży

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
techniki ratunkowe ?
Autor Wiadomość
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-22, 17:06   techniki ratunkowe ?

Od dłuższego już czasu Krzyś nie wpada w stan silnego pobudzenie, które dawało się opanować tylko zdecydowanym i (zwłaszcza jak urósł) dość brutalnie wyglądającym holdingiem. W razie takich ataków musiałam kłaść go gwałtownie (zwykle przez wykręcenie ręki do tyłu) twarzą do ziemi i siadać na nim tak aby unieruchomić mu wszystkie kończyny i głowę (bo gryzł bardzo mocno).
W takim stanienie nie było z nim żadnego kontaktu. Stawał się dzikim, agresywnym i bardzo szybkim (mimo codziennej, normalnej powolności) zwierzątkiem (reakcja drogą odruchu MORO ?).
Ale (odpukać) dawno już (być może ze względu na przyjmowany Rispolept, być może ze względu na efekty naszej pracy, lub jedno i drugie) taki stan się nie zdarzył.

Natomiast dość często tego tupu ataki ma mała Agatka.
Ostatnio Ewelina odbywa takie akcje kilka razy dziennie.
Małą bez problemu mogę utrzymać (choć też nieźle gryzie). Niepokoi mnie jednak to, że ona się "zawiesza" w takim stanie na długo, aż do wyczerpania "bateryjek". Ma zdiagnozowaną epilepsję (dostaje leki i nie miała u nas ataku) i obawiam się o efekt takiego długotrwałego pobudzenia (przeciążenia układu nerwowego).
Natomiast Ewelina jest już na tyle duża i silna, że jej utrzymanie w jakiś "cywilizowany" sposób zaczęło mi sprawiać problem. Jednocześnie nie mogę sobie wobec niej pozwolić na to co robię z Krzysiem (który słabo odczuwa ból, jest silniejszy i mniej "kruchy").

Bardzo dużo ostatnio czytam o funkcjonowaniu mózgu, odruchowości etc.
Z tego co czytam wynika (w dużym uproszczeniu) że powrót mózgu do reakcji drogą (szybszą) odruchu MORO (zwłaszcza przy słabiej wykształconym lub nie wykształconym odruchu posturalnym Straussa), a nawet (jeszcze szybszą) drogą wcześniejszego odruchu strachu-paniki (unikania) jest związany m.in. z funkcjonowaniem tworu siatkowatego i układu przedsionkowego.
Zauważyłam, że energicznie potrząsając (lub kręcąc) głową dziecka (lub np kołysząc etc. całym dzieckiem) osiągam efekt szybszego i zadowalającego uspokojenia.

Czy można więc wnioskować, że intensywna stymulacja układu przedsionkowego (w momencie ataku) pozwala mózgowi na uruchomienie rekcji korowych związanych z odruchem Straussa? W mojej ocenie następuje przywrócenie funkcji kory, ponieważ udaje mi się z dzieckiem uzyskać kontakt werbalny, wzbudzić zainteresowanie dziecka inna aktywnością i doprowadzić do całkowitego uspokojenia (bez użycia brutalnego holdingu i oczekiwania na zmęczenie).

Nie wiem czy to nie jest wniosek wyciągnięty za bardzo "na skróty"....

Małgosiu ???
 
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-23, 19:32   

A może to po prostu polisensoryczny bodziec...

Krzysia (w momencie kiedy nie można już było sobie z nim poradzić) turlaliśmy z górki w dużej (200 litrów) plastikowej beczce.
Może teoria nie jest tu niezbędna - najważniejsze, że praktycznie to działa...
Gdyby działało tylko na Krzysia to bym myślała, że to jego indywidualna właściwość. Ponieważ działa na całą trójkę to myślę, że to może być..... indywidualna właściwość powtarzająca się u FASolek...

Na Agatkę (w momencie takiego ostrego ataku) działa też odzwierciedlanie jej zachować. Tzn. wyję tak jak ona etc. Wtedy Agatka (nie zawsze ale istotnie często) zaczyna się śmiać (ze mnie...). Ale to działa tylko na Agatkę...
Krzyś nie zauważa....
Ewelina się tym jeszcze bardziej nakręca...

Czyli to jest bardziej indywidualne (i nie tylko FASolkowe).
 
 
     
Małgorzata 

Wiek: 57
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 650
Skąd: Lędziny
Wysłany: 2007-11-24, 22:37   

agafia,

agafia napisał/a:
(reakcja drogą odruchu MORO

Pewnie tak, bo Moro to przecież reakcja walki-ucieczki. Moro można wygasić nie przez bezruch (holding), ale przez stymulację odruchu, czyli sekwencyjne powtarzanie schematu odruchu: dziecko w pozycji płodowej rozkłada ręce i nogi i zwija sie ponownie - jak przy odruchu. Można to robić na piłce (albo koniu :) właśnie z delikatnym kołysaniem. Można też wygaszać moro poprzez stymulecją odruchu chwytnego (dlatego właśnie małe dzieci w sytuacji stresu miętolą coś w rączkach - zresztą - nie tylko dzieci, ja też gdy G. przyspiesza samochodem chwytam się siedzenia... ;)
_________________
Pozdrawiam serdecznie,

Małgorzata

Zapraszam na strony Fundacji FASTRYGA

http://fas.edu.pl/
http://fas.org.pl/

oraz Ośrodka FASTRTYGA
https://sites.google.com/site/osrodekwledzinach/home
https://plus.google.com/u/1/108991578606595391937/posts
 
 
     
agafia 
Administrator

Wiek: 53
Dołączyła: 09 Wrz 2007
Posty: 397
Skąd: Mazury
Wysłany: 2007-11-24, 23:03   

No dzięki :)

Tak też mi się wykombinowało ale ja ciągle potrzebuję potwierdzania (utwierdzania swoich kombinacji u Guru ;) )...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 11