Kruffka Pomogła: 1 raz Wiek: 36 Dołączyła: 08 Gru 2007 Posty: 68 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-04-10, 11:02
Ja polecam:
Poradnię prowadzoną przez to stowarzyszenie - kliknij Miła atmosfera, odpłatność 80 zł za miesiąc, ale warto, a poza tym, co to za pieniądze, gdy dziecko jest dobrze prowadzone!
Ja jeżdżę tam z Martynką, prowadzą dziecko ćwicząc nawet kilka razy w tygodniu, wedle potrzeb i życzenia rodziców, opiekunów. Jedno ale: musi to być dziecko z niepełnosprawnością.
Ostatnio zmieniony przez Małgorzata 2008-04-10, 12:22, w całości zmieniany 3 razy
Autor
Wiadomość
Basja
Dołączyła: 10 Wrz 2007 Posty: 173 Skąd: Kraków
Wysłany: 2008-05-15, 22:31
A czy ktos ma doświadczenia z metodą Weroniki Sherborne ?
Ja ją stosuję ale o efektach nie mogę jeszcze powiedziec nic konkretnego,
faktem jest, że dzieciom się to podoba i fajnie się bawią.
Kiedy pracowałam w przedszkolu bardzo często stosowałam tę metodę. Ale o efektach nic nie wiem...Dzieci ją lubiły i bawiliśmy sie super.
Autor
Wiadomość
Marynia Pomógł: 1 raz Dołączył: 12 Sty 2008 Posty: 98
Wysłany: 2008-05-19, 22:51
Na metodzie Weroniki Sherborne dużo pracowałam z moimi dziećmi. bardzo sobie ją cenię, zwłaszcza jako metodę rozwijania więzi, a nawet jej nawiązywania, oraz oswajania dziecka z różnym dotykiem, różnymi doświadczeniami swojego ciała i ciała innych, siły fizycznej swojej i drugiej osoby, rozwijaniem zaufania. Ćwiczyliśmy na różnych turnusach rehabilitacyjnych i indywidualnie w domu. Starsza córka , FASolka, z elementami autyzmu i upośledzeniem umysłowym znacznym, nie lubiąca ogólnie przytulań, w czasie tych ćwiczeń (miała wtedy już 8 lat) zwijała się jak embrion i wtulała podczas kołysań w mój brzuch. Mogłabym naprawdę wiele takich przykładów podawać. Najmłodszą naszą pociechę, która przywędrowała do nas w wieku 4 lat niemal wychowywaliśmy na tych ćwiczeniach, dzień zaczynał się od różnych ćwiczeń w których było dużo kołysania i kontaktu fizycznego, dziś ma lat 14 i wydaje mi się, że te ćwiczenia bardzo wpłynęły na naprawdę mocne więzi jakie są między nami. Sherborne nawiązuje przecież do tzw. "baraszkowania", czyli zachowań bardzo naturalnych w wychowywaniu dzieci, a których brakowało naszym dzieciom z powodu odrzucenia, zaniedbań itp. Wg mnie ćwiczenia Sherborne pozwalają jakby ze starszymi dziećmi trochę nadrobić to, czego w dzieciństwie też im zabrakło. Bardzo wszystkim polecam!!!!!!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum